Poniedziałek Początek lekkiego tygodnia. W południe 30 min basenu WAT w sumie przekraulowałem ciągiem 1200 na początku powoli potem coraz szybciej kończyłem w tempie 38 sek/50m na koniec 50 m glaich. Wczesnym wieczorem siłownia domowa. Wtorek Mastersi przepadli - w zasadzie nie licząc pompek i brzuchów w przerwach w pracy to treningowo zmarnowany dzień. I planuj tu sobie człowieku cokolwiek...ale kabaret na którym byłem przedni Środa Bieg 6km OBW1 5:40/km T130 +sprawność biegowa trenażer 30 min Czwartek Bieg 2km truchtu 6:00/km +4x200m/200 truchtu +1km truchtu Wieczorem basen Mastersi: 600 m zmienny 400m rozgrzewka - kraul/dokładanka/przekładanka/25m grzbiet 400m kraul same ręce 8x100m w tempie 2 min 2x100m kraul/2x100m ręce kraul//przerwa 15 sek. 300m grzbiet 50 m glaich Piątek Bieg 1km truchtu i sprawność biegowa + 8km OBW1 T130 po 5:40/km + schłodzenie 1 km truchtu. Do tego siłownia trenażer 30 min. Wieczorem zakończenie roku u Mastersów- imprezka. Sobota Zawody pływackie Kacperka w przerwie między startami udało się wbić na siłownię w OSIR na Polnej. Orbitrek 4x15 min. Niedziela Zebranie Klubu Żeglarskiego w Zegrzu potem bieg 6 km OBW1 i gimnastyka z meblami w domu :)